Przepraszam was bardzo, za swoją ponad 2 miesięczną nie obecność. Nie miałam weny, nie wiedziałam co pisac na blogu, trochę sie pozmieniało w moim życiu, ale tylko troszkę. Okropność, już prawie mineły 3 miesiące roku szkolnego 2012/2013. Ostatnie kilka tygodni miałam zawalone sprawdzianami, bo nauczyciele się ockneli, na szczęście chmara przeszła, i został tylko sprawdzian z chemii i z fizyki,czyli z najgorszych przedmiotów. Ale jakos przeżyje.
Jest niedzielne popołudnie, siedzę oparta o mój kochany kaloryferek i stukając w klawisze klawiatury słucham radia. Mam mały stosik zadań domowych do zrobienia, ale też brak chęci do ruszenia czego kolwiek. Spędze chwile na znalezienie jakiś fajnych napisów-naklejek na ściane. Myślę nad średniej wielkości przesłaniem, który ma sens, ale w internecie jeszcze nie znalazłam. Pomożecie ?
Chyba jeszcze dzisiaj napisze notke o moim wczorajszym wypadzie do kina :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz