środa, 6 czerwca 2012

#42. Globe Games 2012

Nareszcie, wróciłam wczoraj o 22, bo wstąpiliśmy do Mc'donaldas. Postanowiłam podzielić zdjęcia na dwie części. Pierwsza, która będzie dzisiaj będzie ze zdjęciami z soboty i niedzieli, następna z poniedziałku i wtorku. Więc zaczynam.
W sobotę wyjechaliśmy o 6;30, jechaliśmy aż do 17;30. Byłam z dziewczynami w pokoju. Poszliśmy na plaże, ale ta wyprawa zakończyła się przemoczonymi butami. Następnego dnia, poszliśmy w trasę, było lodowato wiatr wiał jak szalony na plaży, dzięki temu mnie teraz boli gardło. Następnie weszliśmy na latarnie, która miała zasięg światła równą 26m. To akurat zapamiętałam. Kiedy już wróciliśmy poszliśmy do pobliskiego wesołego miasteczka, grałam w Cyber Gaya, a dziewczyny ujeżdżały byki. Niezapomniany widok. Potem oglądaliśmy "Koszmar z ulicy wiązów" pierwszą część, najlepszy horror świata. Freddy, uwielbiam go. To chyba tyle, wymieniłam głównie rzeczy z którymi mam zdjęcia. Miłego oglądania.
Nasz narodowy Stadion w Warszawie.

Dziwny pomnik, nie wiem co przedstawiał. :D




Wszystkie zdjęcia, z soboty i niedzieli.
Jutro będzie mniej, bo mniej robiłam w poniedziałek i wtorek. ^^
Idę poszperwać u was na blogach. :)

3 komentarze: